Marcin Turecki - Tekstura
2010-09-03
Projekt "Tekstura" prezentowany w Otwartej Pracowni jest połączeniem liternictwa, typografii i rysunku.
Wchodzące w jego skład prace - obiekty, wykonane przez artystę na taflach przeźroczystej plexi, zostały ułożone w przestrzeni galerii i wydobyte dodatkowym oświetleniem. Na użytek wystawy został zaprojektowany nowy obiekt pt. "Księga". Obok niego pokazany jest m. in. cykl prac "Sytuacje" inspirowanych powieścią Witkacego "622 upadki Bunga". Cykl ten powstał jako część dyplomu na ASP, wykonanego pod kierunkiem Prof. Andrzeja Bednarczyka, obronionego z wyróżnieniem we wrześniu 2009 r. Był pokazywany m. in. na wystawie "306" w galerii przy ulicy Floriańskiej 22 - Kraków, czerwiec 2009 r., oraz na wystawie na "Krajowej Konferencji Rysunku Uczelni i Instytutów Artystycznych" - ASP Wrocław, listopad 2009 r. Cykl ten został także przedstawiony na łamach Gazety Antykwarycznej "Sztuka.pl".
W ramach wystawy odbędzie się panel dyskusyjny dotyczący typografii w sztuce, w którym wezmą udział przedstawiciele krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych zajmujący się m. in. sztuką książki. Wprowadzenie wygłosi historyk sztuki Filip Chmielewski. Dyskusję poprowadzi Łukasz Gazur z "Dziennika Polskiego".
Pismo, jedno z najdonioślejszych odkryć człowieka, daje komfort komunikacji niewerbalnej, pozwala zachować ludzką myśl w formie graficznego kodu. Jest ono nierozerwalnie związane ze znakiem. Sekwencja znaków staje się swoistym magazynem myśli. Miejscem, w którym pamięć zyskuje realny kształt. Słowo zostaje uprzedmiotowione, staje się kruszcem, z którego nasz intelekt wydobywa (odczytuje) konkretne formy. Znaki układające się w wyrazy tworzą układ, pewien ciąg myślowy, odtwarzany potem przez każdego z nas. Odtworzenie takiego układu buduje wewnętrzny obraz, pewne lustrzane odbicie tego, co wyrażone zostało za pomocą znaku. Myśl wizualizowana jest przez tekst, a on jest motorem wyobraźni.
Praca nad specyficznym „materiałem”, jakim jest tekst, to jedno z głównych zainteresowań Marcina Tureckiego. Pomysłowo udaje się mu przekraczać kolejne granice skrupulatnie badając drzemiący w znaku graficznym – literze potencjał.
Prace Marcina Tureckiego łączą w sobie zarówno elementy graficzne, przynależące do rysunku, jak i poprzez specyficzne wykorzystanie tekstu, związane są z typografią książkową. Są to także kreacje, w których przenikają się granice rysunku, sztuki książki i instalacji. Formy, ułożone z tafli transparentnego tworzywa pokrytych labiryntem drobnych znaków, „zawieszone” są między płaskością rysunku, a przestrzenią wykreowaną w sposób rzeźbiarski. Tak budowane obiekty są atrakcyjnym spojrzeniem na kwestię znaku. Sekwencja znaków, kod układający się w zrozumiały dla nas tekst, staje się tu polem do eksperymentu. Obiekty, choć odwołują się do tradycyjnego sposobu rozłożenia druku na płaszczyźnie papieru, przypominając wyrwane z książek strony, poprzez użytą metodę – zapełnianie płaszczyzn odpowiednim układem znaków, dają bogate efekty „życia” tekstu, jego nieustannego „ożywiania” w trakcie lektury.
W pracach artysty, elementy graficzne nie są ograniczone do konstruowania tekstu. Stają się cząstkami budującymi przestrzeń dzieła. Znaki budujące słowa, czytane przez widza tworzą obraz w jego umyśle. Marcin Turecki, poprzez pracę nad graficznym układem czcionki, posuwa się o krok dalej. Układy znaków nie tylko kreują myśl o przedmiocie, tworząc jego wizualizację w wyobraźni. Znaki konstruują obraz widoczny; obraz dodatkowo ulegający zmianom. Doskonałym przykładem jest twarz (autoportret artysty) wyłaniająca się stopniowo z gęstwiny znaków, tworząc obiekt pt. „622 upadki Bunga”. Obiekt ten staje się kreacją postaci ze swoistego kodu. Ów kod, liternicze DNA, buduje przedmiot i postać w dwojaki sposób. Oblicze realnie ukazuje się widzowi, a zarazem tekst ożywia podobiznę z umyśle.
Litera i jej wartość informacyjna uległy twórczemu przetworzeniu. Typografia, organizująca wizualne oddziaływanie czcionki, została poszerzona. Wizerunek (ukonkretniona forma) i tekst wzajemnie się uzupełniły. Stały się pewną całością. Naruszenie owej integralności zakłóciłoby zupełnie harmonię i oddziaływanie obiektów tworzonych przez artystę. Swoista symbioza tych elementów wskazuje na więzi, jakie integrują wytworzony w wyobraźni obraz oraz pobudzające umysł słowo pisane. Zapisem owego procesu, twórczą jego interpretacją, jest starannie ułożona konstrukcja z wysublimowanej materii, utrwalona na materiale dającym odczucie „nieobecności”.
10 września - 08 października 2010
Wernisaż:
10.09.2010, 19:00
OTWARTA PRACOWNIA
ul. Dietla 11
31-070 Kraków













Podaj swój adres e-mail
