Usługi

Share |
2009-11-26

Ślub w dobie kryzysu „trzyma się mocno”.

Ludziom tym bardziej zależy by ten jedyny dzień w życiu był nie tylko kosztowny ale profesjonalnie zorganizowany, dopracowany w najdrobniejszych szczegółach.

Ślub należy do tych wydarzenia, które zapisują się w nas na tyle głęboko, że z czasem stają się coraz donioślejsze. To wydarzenie którego się nie wspomina, lecz przeżywa od nowa.


Propozycja Pracowni Ślubnej zaprezentowana podczas eventu Alternative Weddings odcinała się od znanych nam podejść do tego tematu typowych dla imprez targowych. Zero stoisk, zero ulotek a zamiast tego prezentacja aranżacji stołów, dekoracji pokoju hotelowego, pokaz rzeźbienia w lodzie. Do tego interesujące przybliżenie tematu profesjonalnego działania konsultantów ślubnych, profesji od niedawna w Polsce funkcjonującej na szeroką skalę.

Udało się uniknąć organizatorom kiczu i rutyny w organizacji imprezy ale również w prezentowanych ofertach. Dowcipne propozycje niebanalnych figurek tortowych (moja ulubiona to pan młody a obok na miejscu panny młodej kartka „still shopping”) dopasowane do określonej Pary, ich hobby, słabostek czy wyobrażeń. Unikalność to również propozycja projektantki biżuterii z Goshico. Zauroczyły mnie trzy sznury pereł w osłonce z delikatnej metalowej (ale delikatnej jak tiul) siatki.  Niebanalne dekoracje dalekie od stereotypowych serc z balonów, aranżacja stołów i designerskie nowoczesne meble to elementy na które zwróciłam uwagę. Pokazane suknie przez  Fabio Gritti stanowią kwintesencję delikatności i wdzięku przy tym są eleganckie i kobiece.


Koncepcja prezentacji za pośrednictwem „pomysłów” a nie „firm” wydaje mi się warta powtarzania i udoskonalania. Stylizacja romantyczno-industrialna, co wydawało mi się mało możliwe jednak „zagrała” we wnętrzach Reduty Banku Polskiego. Myślę, że to niesztampowe i wyselekcjonowane podejście  zaowocuje ciekawymi ślubami i pozwoli w przyszłości już „nie młodej parze” cieszyć się wspomnieniami. A „wspomnienie - to przemiana owocu w kwiat” jak ktoś kiedyś bardzo poetycko ujął temat.
 

Ewa Szafranowicz

www.zyciewluksusie.pl