Belle Epoque
Opis firmy
Wystrój, nastrój, nazwa „Brasserie Belle Epoque” nawiązują do pięknych czasów, pięknego okresu, pięknej epoki. Tak nazywano w Europie czasy od zakończenia wojny francusko – pruskiej ( 1871 ) aż po pierwszą wojnę światową. Czasy w których panował pokój, ludzie potrafili cieszyć się życiem i nowinkami technicznymi, w których odrobina szaleństwa pojawiała się w tak ciepło dziś brzmiących skojarzeniach jak dekadentyzm, impresjonizm czy secesja. Tamten czas i klimat to także dobre jedzenie – jak w „Brasserie Belle Epoque”.
Szefem kuchni jest tu Andrzej Szylar, o którego kunszcie najlepiej przekonać się oczywiście samemu, ale za zachętę niech posłuży opinia smakosza i krytyka kulinarnego Piotra Bikonta: „Niedawno w Szczecinie odbył się konkurs na tradycyjne potrawy Pomorza Zachodniego. (…) poznałem [ Andrzeja Szylara ] i jego rewelacyjną zupę łososiową na pomidorach, która ów konkurs wygrała. Jest to rzeczywiście oryginalna zupa, właściwie bardziej pomidorowa niż rybna, na duszonych w maśle świeżych pomidorach, z kawałeczkami wędzonego na gorąco łososia, z lanymi kluseczkami, obficie przyprawiona koprem. Pochłonąłem cztery kolejne duże talerze tej cudnej polewki i chyba sam ten fakt stanowi najlepszą recenzję. Ale na tym nie koniec, bo oto okazuje się, że mamy do czynienia rzeczywiście z potrawą regionalną?! Pan Andrzej Szylar pochodzi z niemiecko-polskiej rodziny zakorzenionej w Szczecinie, a przepis na zupę odziedziczył po swojej babce, która gotowała w przedwojennej restauracji "Trzy Młyny".
Menu „Brasserie Belle Epoque” opiera się na kuchni śródziemnomorskiej z akcentem na kuchnię włoską i francuską, z oryginalnymi smakami przywołującymi Prowansję, Langwedocję, Akwitanię, smaki Italii – słowem: klimat i barwy Morza Śródziemnego.
Ceny umiarkowane, bowiem zgodnie ze stylem brasserii w takim lokalu bywa się nawet codziennie, wpadając na przekąskę, szybkie danie w środku dnia, kawę czy piwo, przeczytać gazetę, skorzystać – znak czasu - z Internetu ( dla gości dostępnego bezpłatnie przez hot spot), ale też umawiając się wieczorem z przyjaciółmi, aby po prostu pojeść, posiedzieć, pogadać.
Kameralne wnętrze z wysmakowanymi detalami zaplanowanymi przez projektantkę Katarzynę Banuchę, sympatyczne dzięki bywającym tu ludziom. Początkującymi tym samym legendę tego miejsca …













Podaj swój adres e-mail





