Rozrywka

Share |
2010-06-28

Magnetyczna Jacqueline

Jacqueline Kennedy była jedną z najbardziej intrygujących i tajemniczych kobiet w historii. Będąc żoną amerykańskiego prezydenta, stała się jednocześnie ikoną stylu, elegancji i bogactwa.

Budziła skrajne emocje, takie jak podziw, ciekawość, zazdrość, ale też gniew czy oburzenie.

Mimo iż była skryta i bacznie pilnowała swojej prywatności, stała się jedną z najbardziej charakterystycznych kobiet. Udzielając powściągliwych odpowiedzi na pytania dziennikarzy, jeszcze bardziej podsycała zainteresowanie swoją osobą i tworzyła wokół siebie aurę magnetyzmu i niedopowiedzenia. Dlatego też pewien amerykański ekspert od reklamy stwierdził, że tak doskonale manewrowała popularnością, iż nie mogłaby bardziej rozbudzić zainteresowania wokół siebie, nawet gdyby wynajęła zespół speców od promocji i zapłaciła im fortunę. Opinia ta pokazuje, że Jacqueline była nie tylko piękną kobietą z fenomenalnym wyczuciem smaku, ale również osobą niezwykle inteligentną, bystrą i zaradną.

 


Uwielbiała błyszczeć w towarzystwie i publicznie zabierać głos na rozmaitych wystąpieniach i odczytach. Chętnie włączała się w sprawy polityczne swego męża, prowadziła bardzo aktywne życie, organizowała liczne przyjęcia i spotkania towarzyskie. Miała duży wpływ na kulturalne odrodzenie w Stanach Zjednoczonych, zapraszała bowiem najznakomitszych artystów z całego świata, jak Igor Strawiński czy Pablo Casals.


Trzydziestojednoletnia Jackie była nie tylko najmłodszą pierwszą damą w historii, ale także wyjątkowo piękną i niezależną kobietą. Szybko okazało się, że nowa pani prezydentowa zdecydowanie wyróżniała się na tle potulnych i uległych dam z rodu Kennedych. Jacqueline była niezwykle charyzmatyczna, zdecydowana i pewna siebie. Doskonale znała swoje atuty i wiedziała, jak zrobić z nich użytek. Tak było chociażby z jej zamiłowaniem do architektury i doskonałym wyczuciem stylu, które wykorzystała podczas renowacji Białego Domu. Dzięki niej stał się on najpiękniejszym miejscem w Ameryce. Podjęła się także nakręcenia dokumentu pod tytułem „Wycieczka po Białym Domu z panią Kennedy”, w którym jak zwykle czarująco opowiadała o prezydenckich posiadłościach. Wprowadziła tam zamiłowanie do prawdziwej kultury i sztuki, ale także ducha tolerancji i godny naśladowania model człowieczeństwa. Jako pierwsza First Lady zatrudniła w Białym Domu osoby niepełnosprawne, ponadto z chęcią okazywała swą radość, gdy okazało się, że do przedszkola przy Białym Domu będą uczęszczać dzieci wywodzące się z mniejszości rasowych. Na każdym kroku manifestowała swój sprzeciw wobec dyskryminacji i nietolerancji.


Jednak pomimo tylu fantastycznych przymiotów Jacqueline Kennedy nie należała nigdy do ukochanych postaci Amerykanów. Zarzucano jej snobizm, notoryczne trwonienie majątku, zbytnią władczość czy arogancję. Z kolei kobiety oskarżały ją o to, iż stale romansuje z innymi mężczyznami. O ile niektóre z tych ataków były jedynie pomówieniami zazdrosnych kobiet, o tyle zarzut związany z wydawaniem bajońskich sum na stroje był jak najbardziej uzasadniony. Ubrania Jackie kosztowały rocznie ok. 100 tysięcy dolarów. Pragnęła żyć w luksusie i otaczać się gustownymi przedmiotami. Namiętnie czytała wszelkie czasopisma poświęcone modzie i mimo iż wydając tak duże sumy narażała się na krytykę prasy, to właśnie dzięki swojemu zamiłowaniu do mody i wyczuciu stylu stała się w tej dziedzinie niekwestionowanym wzorem dla innych kobiet. Zauważyli to ówcześni projektanci, którzy dokładnie obserwowali styl pierwszej damy, by fasony przez nią noszone kopiować następnie do masowej produkcji. Szybko się okazało, iż taka strategia stała się bardzo opłacalna, bowiem wszystkie kobiety marzyły, by wyglądać jak Jacqueline Kennedy. Gdy tylko urocza pani prezydentowa pokazała się w krótkiej spódniczce kończącej się siedem centymetrów powyżej kolan, wszystkie Amerykanki zapragnęły skracać swoje spódnice i tak została zapoczątkowana moda na fason mini. Podobnie było, gdy Jackie wystąpiła na uroczystości z okazji inauguracji prezydenckiej w mocno uniesionej, wytapirowanej fryzurze.


Wkrótce w salonach fryzjerskich kobiety prosiły o takie samo uczesanie. Styl Jackie stał się tak popularny, gdyż opierał się na prostocie, elegancji i szyku. To ona zapoczątkowała modę na duże, okrągłe okulary przeciwsłoneczne czy okrągłe toczki na głowę. Chętnie nosiła beżowe, wełniane żakiety z futrzanym kołnierzykiem czy czarno-białe komplety. Wybierała gustowne dodatki jak broszki, perły czy proste kapelusze. Nosiła tylko najlepsze materiały jak jedwab, len, satyna czy kaszmir, zazwyczaj w stonowanych, jednolitych kolorach. Doskonale zdawała sobie sprawę, iż proste, klasyczne fasony są o wiele lepsze aniżeli przesadne strojenie się. Dzięki temu zyskała miano ikony stylu.
Jacqueline Kennedy pokazała również, jak z godnością zachowywać się w obliczu największych życiowych tragedii, których los jej nie szczędził. Zarówno po śmierci swego dziecka, jak i męża potrafiła zachować opanowanie, spokój i wiarę w lepszą przyszłość. Jej największą pociechą od zawsze była dwójka dzieci. Starała się je chronić przed zbyt ciekawską opinią publiczną, stale uczyła je, by nie rozmawiały z dziennikarzami. Chciała zapewnić im prawdziwą rodzinną atmosferę. Jak ważne było dla niej wychowywanie dzieci, może świadczyć ta wypowiedź „Jeśli nie sprostasz zadaniu wychowywania swoich dzieci, nie sądzę, byś potrafił w życiu zrobić coś innego, co by się mogło liczyć…”


Jednak pomimo usilnych starań domowa idylla została zachwiana, bowiem małżeństwo Kennedych z pewnością nie należało do najszczęśliwszych. Powszechnie znane były zdrady Johna Kennedy’ego, którego wybujały temperament seksualny wciąż popychał do coraz to nowych skoków w bok. Mimo oczywistych romansów męża, zawsze starała się go wspierać i być wyrozumiała. Niezmiernie zależało jej na Kennedym, mimo iż nie miała absolutnie żadnych złudzeń co do jego uczciwości. Nawet stwierdziła kiedyś, iż nie wierzy, że istnieje mężczyzna, który nie zdradzałby swojej kobiety.


Szczera do bólu, nie obawiająca się wyrażać śmiałych sądów, a zarazem skryta i nieprzenikniona. Taki pełen sprzeczności wizerunek pierwszej damy sprawiał, że Jackie wzbudzała niezwykłą ciekawość dziennikarzy, którzy czyhali na nią niemalże przy każdej okazji. Została nawet okrzyknięta jedną z najczęściej i najchętniej fotografowanych kobiet w historii. Żadna z prezydenckich żon nie była tak popularna i podziwiana jak Jacqueline Kennedy. Mimo iż była delikatna i często porównywana do porcelanowej laleczki, zawsze mogła poszczycić się odwagą, siłą i determinacją. Jednak najbardziej zależało jej, by być wierną swoim zasadom, by żyć zgodnie ze swymi przekonaniami i chwytać każdą chwilę. Z czasem udało jej się osiągnąć wewnętrzną równowagę i dystans do otaczającego ją świata i mimo iż zawsze stroniła od dziennikarzy i mediów, stała się niezaprzeczalną legendą.
 

tekst: Magdalena Kostecka