Biżuteria & Zegarki

Share |
2010-10-22

Secesja - sztuka piękna zaklęta w ozdobie

Nigdy wcześniej, jak i nigdy potem żaden styl w sztuce dekoracyjnej nie budził tak wielkich i skrajnie różnych emocji.

Ola Pietrucka/Galeria Olissima/www.olissimart.com

foto: M.Styś, Antykwariat Jubilerski J. Zięta

Żaden inny styl nie posiadał również takiej ilości nazw, z których każda w gruncie rzeczy miała oznaczać to samo: nową sztukę, uwolnioną od zasad klasycyzmu i towarzyszącemu mu historyzmu inspirowanego dawnymi czasami. Pojawili się twórcy, którzy wraz ze zbliżającym się nowym wiekiem, chcieli stworzyć nowy styl w sztuce, nową sztukę ... tak też powastała Secesja, która królowała krótko, ale z wielkim powodzeniem w latach 1890 - 1910. Co do nazewnictwa to łacińskie słowo "secessio" znaczy tyle co "oddzielenie", może być też tłumaczone jako "odejście od czegoś" w tym przypadku od przewidywalnej sztuki XIX wieku.


W Niemczech dla odmiany funkcjonowało określenie Jugendstil, w Anglii Modern Style - zarówno w pierwszym, jak i drugim znaczeniu chodzi o to samo: nowy styl, nową sztukę. Francuskie określenie, czyli Art Nouveau swoją nazwę wzięło od paryskiej galerii z dekoracją wnętrz, znanego agenta sztuki: Samuela Binga. Pełna jej nazwa brzmiała "Maison de l'Art Nouveau" i jej właściciel w niebagatelny sposób wpłynął na sztukę secesji, bo jako pierwszy zaczął sprowadzać na grunt europejski sztukę Japońską, której estetyka zawładnęła sercem niejednego artysty tego okresu.


Nieco wcześniej na terenie Anglii powstał ruch artystyczny pod wodzą Williama Morrisa, znany jako Arts&Crafts. Jego celem była odnowa rękodzieła artystycznego i była to reakcja na produkcję przemysłową, która stała się tak popularna w epoce wiktoriańskiej. To właśnie te hasła powstałe jeszcze w latach sześćdziesiątych XIX wieku stały się wyznacznikiem Secesji. Ważnym celem było zwalczanie podziałów na sztuki czyste i użytkowe, artyści starali się o nobilitację rzemiosła uważanego do niedawna za twórczość podrzędną. W Secesji każdy przedmiot codziennego użytku miał rolę nie tylko użytkową, był elementem artystycznej całości i dzięki temu stawał się dziełem sztuki. Ogólnie rzecz biorąc styl secesyjny najbujniej rozkwitł właśnie w sztuce użytkowej, a także w architekturze. Odrodził niemal wszystkie gałęzie zdobnictwa, w szczególności szkło, ceramikę, meblarstwo, witrażownictwo, metaloplastykę, a biżuteria z tego okresu jest wielką gratką dla kolekcjonerów. Zdecydowanie słabszym echem odbił się np. w malarstwie.


Dlatego też w dzisiejszym artykule postaram się choć trochę przybliżyć Państwu biżuterię okresu Art Nouveau. Zresztą trzeba przyznać, że jest ona doskonałym nośnikiem informacji o stylu i kwintesencją dominującego w tym czasie wzornictwa.

 


Co było w niej niesamowitego ... między innymi to, że bunt przeciwko masowej biżuterii wiktoriańskiej spowodował erupcję twórczej energii, która zaowocowała innym myśleniem o biżuterii. Zaczęto ją tworzyć nie tylko jako ozdobę, miała dotykać tego co wzniosłe i mistyczne, być częścią duszy noszącej ją kobiety dlatego też największą wartość mają egzemplarze personalizowane, tworzone na zamówienie konkretnej klientki. Kolejnym przełomem była zmiana myślenia o stosowanych materiałach i podniesienie rangi samego wzoru. Brylanty, szafiry, czy rubiny nadal były popularne, ale coraz częściej zastępowano je kamieniami półszlachetnymi: chryzolitami, opalami, kamieniami księżycowym, ametystem, cytrynem czy oliwinem. Innymi równie popularnymi materiałami stały się również: perły, koral, masa perłowa, a z tych bardziej egzotycznych skorupy żółwi, rogi i kość słoniowa. Ciekawe efekty uzyskiwano przy użyciu tanich środków wyrazu, takich jak miedź, czy specyficznie obrobione szkło. Bardzo ważna dla tego okresu była wiara w określoną moc i magię każdego kamienia dlatego w procesie projektowym ten temat miał często zasadnicze znaczenie, był dobrze przemyślanym układem. Na wartość dzieła zaczął mieć wpływ nie koszt materiału tylko pomysł i precyzja wykonania.

 


Biżuteria z tego okresu często była tworzona jako symbol miłości lub przyjaźni, jako pamiątka o charakterze patriotycznym, religijnym, a także rocznicowym (taka była najpopularniejsza biżuteria polska z tego okresu). Oczywiście nadal była przede wszystkim ważną dekoracją kobiecego stroju i jej podstawowym zadaniem było podkreślenie urody i charakteru jej właścicielki, a nierzadko również jej statusu społecznego. 


Charakterystyczną cechą wspólną dla ozdób secesyjnych była fascynacja naturą, dziką, żywą przyrodą z jej przedziwnymi formami pełnymi szaleństwa kolorów. Kwiatami, które najczęściej przyjdzie nam oglądać w przypadku ozdób Art Nouveau zazwyczaj będą irysy, lilie, mieczyki i kalie oraz pnący powój o skręconych wiciach. Nowością w biżuteryjnym wzornictwie było wykorzystanie także roślin pospolitych takich jak rumianek, czy oset. Co do ptaków to najpopularniejszymi wizerunkowo były: łabędzie, bażanty i pawie, a także te z japońskich grafik, jak flamingi, czy żórawie.  W tym też czasie wprowadzono nowe, bardzo atrakcyjne wizualnie wzory, a mianowicie motyle i ważki, a także stworzenia fantastyczne, stwory rodem z baśni jak na przykład smoki, sfinksy czy chimery. W świecie secesji często spotykanym elementem są postacie kobiet przesycone magiczną, pełną  oniryzmu erotyką. Wiotkie i smukłe, z długimi, falującymi włosami, dającymi możliwość komponowania układów dekoracyjnych opartych na modnej ówcześnie, wijącej się linii. Warto w tym miejscu wspomnieć o jeszcze innych kobietach powracających jako temat prac twórców przełomu wieków. Kobiety - hybrydy, uchwyconej jakby w takcie metamorfozy, wykluwania się kobiety z poczwarki. Z gołym biustem i owadzim odwłokiem o przerośniętych szponach - tak została zobrazowana idea femme fatale, kobiety niebezpiecznej, tajemniczej, przerażającej, ale też pożądanej przez wielu twórców spragnionych adrenaliny. Jedną z najpiękniejszych broszek o tej tematyce wykonał francuz, Rene Lalique (1860-1945).  Jej niezwykłość polegała oprócz nowatorskiej dekoracji i piękna samego w sobie, na mechanizmie, który został w niej zamontowany i pozwalał na ruchy broszki dostosowane do ruchów ciała noszącej ją kobiety. Jest anegdota związana z jej zaprezentowaniem na Wystawie Światowej w Paryżu w 1900 roku, gdzie podobno jeden z angielskich gości powiedział: "Bardzo niezwykłe i zaskakujące dla obserwatorów, ale czy to biżuteria?". Nazwisko  Laliqua pojawia się tutaj nieprzypadkowo, bo był to niewątpliwie jednym z najbardziej znanych i niezwykłych jubilerów tego okresu. Jak na swoje czasy był rewolucjonistą i nie bał się eksperymentów. Jego biżuteria była znana z bogatego ornamentu i kontrowersyjna ze względu na nietypowe połączenia materiałów, które stosował jako jeden z pierwszych. Metal łączył ze szkłem, kryształ z emalią, dodawał do tego perły, złoto i srebro. Łączył kamienie szlachetne z półszlachetnymi, kość słoniową z turkusami, złoto ze stalą, ale przede wszystkim był mistrzem w technice, gdzie oprócz talentu, perfekcja była podstawą sukcesu. Mowa tu o emali ażurowej (zwanej też witrażową) określanej z francuska "plique-a-jour" i zastosowanej z powodzeniem w powyżej opisywanej broszy z kobieto-ważką. Przypomina ona nieco technikę produkcji witraży i polega na wypełnieniu emalią przestrzeni pomiędzy metalowymi ramkami pełnymi drobniejszych komórek, ale bez dna. Emalia po wypaleniu przypomina delikatne szkło, łatwe do zniszczenia, dlatego nieuszkodzone do tej pory ozdoby tego typu są licytowane w domach aukcyjnych za astronomiczne kwoty. Jedną z najbardziej znanych i najczęstszych klientek Laliqua była znana francuska aktorka, Sara Bernhardt.

 


Z jej nazwiskiem mocno powiązane będą dwa kolejne, wyjątkowych artystów, którzy tworząc różne rodzaje sztuki potrafili stworzyć coś niezwykłego wspólnie. Kto wie, czy moglibyśmy dziś podziwiać wspaniałą biżuterię projektowaną przez Alfonsa Muchę i wykonaną przez mistrza jubilerskiego - Georges Fouquet'a, gdyby nie plakat teatralny „Medei”. Odtwórczynią głównej roli w tej sztuce była znana ze swoich ekstrawagancji Sarah Bernhardt, która zobaczywszy plakat zapragnęła mieć bransoletkę w kształcie węża owijającego się wokół lewego przedramienia Medei. Ta współpraca potwierdziła swoją wielkość niezwykłym sukcesem na Wystwie Światowej, o której już wcześniej była mowa. Biżuteria w przeważającej części była mocno inspirowana orientem i tematyką bizantyjską, pełna przepychu o teatralnych formach, charakteryzowała się wielością elementów budujących całość przedstawienia, również poprzez różnorodność zastosowanych technik i materiałów. Dzięki pełnemu elegancji przepychowi te jubilerskie arcydzieła rywalizowały z pracami wcześniej wspominanego Lalique'a. Z czasem dla obniżenia kosztów i dotarcia do szerszego grona kupujących Mucha zaczął projektować biżuterię tańszą, o mniejszej dekoracyjności i surowszej formie. Nazwisko Fouquet'a, niebywale zdolnego jubilera i kolejnego mistrza emalii komórkowej,  ponownie było na ustach wszystkich już na początku lat 30-stych, przy okazji tworzenia przez niego jednych z najpiękniejszych przykładów biżuterii w stylu Art Deco.


Przenieśmy się teraz do Rosji, gdzie w Sankt Petersburgu w rodzinie złotników urodził się Carl Fabergé (1846-1920). Co prawda na początku swojej twórczości wykonywał on ozdoby w stylu eklektycznym, z czasem jednak coraz silniej ulegał wpływom Art Nouveau. Bodźcem, który spowodował największe zmiany w jego myśleniu o stylu było wyzwanie - stworzenie sreber na trzechsetną rocznicę dynastii Romanowów, z którymi na wiele lat związane było jego nazwisko. To wtedy po raz pierwszy wykonał przedmioty w stylu staroruskim zdominowanym przez ornamentalne wzory wypełnione emalią w intensywnych kolorach. Plique a'jour, czyli znana nam już emalia ażurowa do dziś uważana jest za najbardziej charakterystyczną technikę dla twórczości Faberge, podobnie jak i jego znane na całym świecie wielkanocne jajka. On podobnie jak i jego poprzednicy był przekonany, że o wartości produktu decyduje wzór i jakość, a nie wartość zastosowanych materiałów. Dlatego też wykorzystywał kamienie szlachetne wyłącznie w celach dekoracyjnych. Podstawą stała się nie tylko emalia witrażowa, ale i wprowadzona po latach właśnie przez niego emalia komórkowa, zwana z francuska cloissone, a mająca swe korzenie w sztuce bizantyjskiej. Wielki talent umożliwił mu tworzenie produktów wyróżniających się niezwykłym wzornictwem, wspaniałymi kolorami i doskonałą jakością. Jako zlotnik, jubiler, projektant, restaurator i zdolny przedsiebiorca, Carl Fabergé zmienił małą pracownię rodziców w najwiekszą firmę jubilerską na terenie całego Imperium Rosyjskiego, a także jedną z największych takich firm na świecie. Otworzył filie w Odessie, Kijowie, Moskwie i w Londynie zatrudniając w szczycie ponad pięciuset rzemieślników.


Kolejny znany powszechnie jubiler wywodził się już zza oceanu i był nim: Louis Comfort Tiffany (1848-1933) wszechstoronnie utalentowany nowojorski artysta. Dekorator wnętrz (twórca wystroju Białego Domu), malarz, rysownik, a także projektant szkła. Pośród tak wielu zainteresowań, wyjątkowe miejsce zajęło u niego projektowanie biżuterii i przedmiotów ze srebra. Szczególny wpływ na jego sztukę miał kontakt z różnymi egzotycznymi przedmiotami, które stanowiły jedynie źródło natchnienia do tworzenia jego własnych dzieł, niezwykle oryginalnych, przesyconych duchem sztuki orientu i islamu. Osobą, która miała niebagatelny wpływ na estetykę Tiffaniego był kolekcjoner sztuki orientalnej, a później również dyrektor firmy Tiffany&Co - E.C.Moore.

 


Obok secesji z tak dla niej charakterystyczną bujną dekoracją, funkcjonował również nurt bardziej surowy, zbliżony do wzornoctwa Art Deco. Z ogółu zafascynowanego secesyjnym bogactwem ludzi, pojawiły się dwa ośrodki o totalnie odmiennym podejściu do sprawy: Glasgow i Wiedeń. Tu linie krzywe z założenia zastępowano prostymi, a formy faliste geometrycznymi. Ten surowy styl charakteryzował się niemal zupełnym brakiem motywów roślinnych. Ornamenty ograniczono do minimum i doskonałym przykładem są prace z Warsztatów Wiedeńskich, gdzie czysta linia ceniona była na równi z perfekcyjną, abstrakcyjną formą. Do czołowych twórców tej firmy należeli wspaniali artyści zamieszkujący Wiedeń: Josef Hoffmann, Josef Maria Olbrich i Koloman Moser ... każdy z nich działał w różnych tematach związanych ze sztuką, wszystkich połączyła potrzeba tworzenia biżuterii. Ich wrażliwość więcej też miała wspólnego z twórczością Arts & Cratfts, podobnie jak i oni główny nacisk kładli na tworzenie sztuki użytkowej odznaczającej się wysokim poziomem artyzmu. Co ciekawe to dzięki swoistego rodzaju minimalizmowi od wielu lat uchodzą za klasykę współczesnego designu.

 


Czasy się zmieniają, lecz piękno pozostaje, chociaż coraz trudniej dostępne. Secesja trwała zaledwie 20 lat, a jej koniec gwałtownie przyspieszył wybuch I wojny światowej. Była jednak okresem niezwykle twórczym i ambitnym, momentem, w którym najpełniej w sztuce możemy poczuć radość życia i docenić ludzki talent zaklęty nawet w małej ozdobie. Temat jest niezwykle bogaty, więc trudno było zawrzeć wszystko w tym artykule, dlatego zachęcam do jego rozwinięcia. W Polsce najciekawszą kolekcją sztuki secesyjnej może się pochwalić Muzeum Mazowieckie w Płocku, są tam również wspaniałe przykłady biżuterii, do których obejrzenia serdecznie Państwa namawiam.
 

Galeria Olissima